Rowerowe E-mocje dla każdego

 Są wyznawcy roweru bez wspomagania tak jak paralotniarze na połoninie ale są napędy do paralotni więc czemu nie spróbować z rowerem?

W dzieciństwie rower był nasza ulubioną zabawką i pierwszym pojazdem. Wiatr we włosach, muchy w zębach, poobijane kolana i łokcie oraz uśmiech od ucha do ucha te odczucia towarzyszyły nam przez całe lata naszej młodości. Dziś kręcenie na rowerze to element zdrowego stylu życia i przygody związanej z podróżami i odkrywaniem nowych, ciekawych miejsc. Za dzieciaka nikt nie patrzył jak wielka góra rośnie przed nami, oby szybciej oby wyżej, pot ściekał po czole i każdej innej części ciała. Z wiekiem od roweru oczekujemy trochę innych doznań, pragniemy ucieczki od cywilizacji, obcowania z przyrodą a niejednokrotnie przyświeca nam wyznaczanie nowych szlaków, łamanie barier. Jedyny problem, który dotyka nas teraz to już nie to zdrowie, nie ta kondycja. Niestety są też przypadki kontuzji lub słabszego zdrowia. Jak zatem pogodzić chęć zdobywania szczytów z różnymi przypadłościami zdrowotnymi?

Rowerowa rEwolucja!

W tym przypadku z pomocą przychodzi technika i innowacje. Wielu z Nas pamięta rowery miejskie z koszami, oświetleniem i innymi dodatkami, które w jakiś magiczny sposób wywożą pod górę starszą panią. Ale jak? Pod koniec lat 90′ produkowano rowery z mikro-silnikami spalinowymi ale pojawiały się już pierwsze egzemplarze z silnikami elektrycznymi. Ich wydajność była bardzo ograniczona a i waga potrafiła przyprawić o ból głowy. Wraz z rozwojem technologii, silniki elektryczne stawały się bardziej wydajne oraz mniej awaryjne. Wraz z rozwojem silników nastąpił rozwój akumulatorów. Dziś elektryczne rowery to absolutne być albo nie być dla koncernów rowerowych, a błyskawicznie rozwijający się rynek co roku dostarcza nam coraz to bardziej zaawansowane produkty, które przełamują kolejne bariery. Nikogo dziś już nie powinien zdziwić widok rowerzysty wygodnie siedzącego na siodle pokonującego z uśmiechem na twarzy kilkunastoprocentowe podjazdy.

Postanowiłem zapoznać się z efektami tej rewolucji i w tym celu udałem się do Hotelu Arłamów, który posiada w swojej ofercie rowery elektryczne marki KTM. Dodatkowym atutem tego miejsca są również niezliczone kilometry tras rowerowych przebiegających po okolicy. Do wyboru mamy asfaltowe oraz szutrowe drogi leśne o niskim natężeniu ruchu pojazdów lub też kompletnie od nich wolne.

Wrażenia?

 

Trzeba przyznać, iż pierwsze naciśnięcie na pedały lekko dezorientuje człowieka. To tak jakbyśmy zostali wystrzeleni z katapulty. Oczywiście jest to bezpieczne i przyjemne doznanie ale dobrze się jest na coś takiego przygotować, mieć o tym świadomość. Później jest coraz przyjemniej. 90 procent trasy pokonanej podczas testu pokonałem na najcięższym zarazem najszybszym przełożeniu jeżeli chodzi o standardowy napęd. Pokonywanie stromych asfaltowych czy szutrowych podjazdów nie sprawia żadnej trudności! Kręcimy sobie w jednym spokojnym tempie i do prędkości 25 km/h pod górę! Wspomaga nas napęd elektryczny.

Niestety tu gdzie zaczyna się rewolucja tam pojawia się nadzór. Urzędnicy stwierdzili, iż taki pojazd (rower) może osiągnąć na silniku elektrycznym prędkość maksymalną 25km/h. No cóż przez takie regulacje prawne powyżej tej prędkości spotkamy się z przyhamowaniem konstrukcji i niemiłym szarpnięciem.

Możemy regulować siłę pomocy napędu elektrycznego ale szczerze powiem, iż nie zauważyłem znaczącej różnicy pomiędzy poziomem 1 a 4.

Ciekawym rozwiązaniem jest odzyskiwanie energii podczas hamowania. Można również włączyć opcję doładowania akumulatora energią wytworzoną samodzielnie. Działa jak asystent zjazdu w samochodach terenowych (heheh) a dodatkowo wytwarza energię.

Niezwykle przyjazny bardziej leniwym adeptom kolarstwa i osobom o niższej sprawności fizycznej. Jest to raczej zachęta do rozpoczęcia przygody z rowerem a nie koniecznie wada takiego rozwiązania. Są wyznawcy roweru bez wspomagania tak jak paralotniarze ale są napędy do paralotni więc czemu nie spróbować z rowerem?

Jaki jest zasięg tej konstrukcji? Tego do końca nie wiem, zależy na pewno od kilku czynników użytkowania i atmosferycznych zapewne też. Przyjmijmy, iż w pełni naładowana bateria pozwoli zobaczyć nam przepiękne miejsca w zasięgu 50 km. Trzeba też wiedzieć, że taki rower to rzecz ważąca prawie 23 kilogramy więc z noszeniem go po klatce schodowej czy w terenie może być wyzwaniem.

Dane techniczne:

Napęd standard: Shimano XT

Napęd wspomagający: Silnik elektryczy Bionx HT25 250W 48V (3,58 kg), panel LCD, bateria 8,8Ah (422 Wh)

Amortyzacja przód: Rock Shox Recon Silver Tk Coil, blokada skoku Turnkey

Waga: 22, 30 kg

 

 

Prezentowany model roweru został mi udostępniony dzięki uprzejmości Hotelu Arłamów za co serdecznie dziękuję.

10 takich rowerów jest dostępnych do wypożyczenia i można tego dokonać odwiedzając dział sportowo-rekreacyjny, który dostępny jest także dla klientów nie będących gośćmi hotelu.

 

Opublikowany przez Radioud na 17 sierpnia 2017

Podobne wpisy