Król Strwiąża i inni…

Czasem, gdy uda się spędzić w bezruchu kilka chwil, zwierzęta przestają interesować się naszą obecnością na tyle, że można zrobić kilka zdjęć. To co wyszło z takich spotkań w Parku pod Dębami i okolicy przedstawiam na kilku migawkach.

Opublikowany przez Cezary Krupski na 12 września 2017

 

 

Podobne wpisy